Wspomnienie o Barbarze Kaczarowskiej

Kiedy pod koniec 1978 roku zostałem zatrudniony w Państwowym Wydawnictwie „Iskry”, jako początkujący redaktor bardzo liczyłem na pomoc doświadczonych kolegów. I choć w firmie pracowało wielu znakomitych fachowców, szybko się zorientowałem, że z wszelkimi pytaniami czy problemami najlepiej zwracać się do Basi Kaczarowskiej. Ta skromna pani z redakcji reportażu, podwładna legendy wśród polskich wydawców – Krystyny Goldbergowej, na pierwszy rzut oka nie wyróżniała się niczym szczególnym. Dopóki nie zaczęła mówić. Łatwości i płynności wysławiania się mógłby Jej pozazdrościć niejeden dziennikarz radiowy czy telewizyjny. Z anielską cierpliwością, doskonałą polszczyzną umiała wyjaśnić najbardziej skomplikowane problemy. Nigdy nie traktowała młodszych redaktorów jako domniemanej konkurencji. Przeciwnie – dokształcanie ich uważała za swój obowiązek, a może nawet misję. Imponowała wszystkim kulturą osobistą; od razu się wyczuwało, że pochodzi z dobrej warszawskiej inteligenckiej rodziny. Była też obdarzona dużym poczuciem humoru, które zapewne pomagało Jej przetrwać rozmaite ciężkie chwile, jakich nie mogła się ustrzec w życiu prywatnym.

Z czasem dowiedziałem się, że Basia, jako absolwentka polonistyki na Uniwersytecie Warszawskim, pracowała w Iskrach od 1963 roku i że redagowała dzieła takich asów polskiego reportażu jak Arkady Fiedler, Krzysztof Kąkolewski, Teresa Torańska, Andrzej Mularczyk, a nawet sam Melchior Wańkowicz. Była osobą niezwykle energiczną i żywotną; nie ograniczała się do pracy zawodowej, nie bała się innych wyzwań. W 1980 roku należała do grona osób, które organizowały w Iskrach zakładową strukturę Solidarności, i została pierwszą przewodniczącą rady pracowniczej. Wprawdzie oficjalnie rada przestała istnieć w dniu wprowadzenia stanu wojennego, w rzeczywistości jednak kontynuowała działalność, realizując już inne, dyktowane potrzebą chwili zadania.

Trudno dziś ustalić, w którym roku Basia rozpoczęła swoją przygodę z Polskim Towarzystwem Wydawców Książek, z pewnością stało się to jeszcze w latach siedemdziesiątych. Najpierw była członkiem Komisji Klubowej, a w 1988 roku weszła w skład Prezydium Zarządu Głównego. Od 1984 działała również w Komisji Szkoleniowej i w 2000 roku została jej przewodniczącą. Wtedy też zaczęła prowadzić zajęcia na kursie redakcji merytorycznej, które spotkały się z uznaniem uczestników i przyczyniły do podniesienia rangi tegoż kursu.

Kiedy w 2018 roku, już mocno podupadając na zdrowiu, zaproponowała mi, bym Ją zastąpił w roli wykładowcy, początkowo nie chciałem nawet o tym słyszeć. To, że nie miałem doświadczenia w pracy dydaktycznej i nie potrafiłem tak wspaniale się wysławiać jak Ona – to było wręcz głupstwo. Najbardziej męczyły mnie pytania: Kto? Ja? Miałbym przejąć kurs po Basi?! Przecież nikt Jej nie dorówna. Co ja mam do zaoferowania tym młodym ludziom? Z dużymi oporami, ale w końcu spróbowałem. Początkowo ściśle trzymałem się opracowanego przez Basię programu oraz przygotowanych przez Nią tekstów, zanim ośmieliłem się wprowadzić jakieś zmiany. Dziś myślę, że najlepszym hołdem dla Basi będzie kontynuacja tego, co ona z takim sukcesem dawno temu rozpoczęła.

W Iskrach pracowała (z krótką przerwą w latach 1989–1990) do 1996 roku, kiedy odeszła na wcześniejszą emeryturę. Jednak wypoczynkowe życie emerytki nie leżało w naturze Basi. Nadal szkoliła adeptów zawodu redaktora na kursach PTWK i wykładała podstawy redakcji merytorycznej na Uniwersytecie im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego oraz na Wydziale Psychologii i Wydziale Dziennikarstwa UW. Jednocześnie nadal redagowała książki, m.in. dla Noir sur Blanc, Prószyńskiego czy Świata Książki, a także oceniała i recenzowała składane przez autorów teksty. Nigdy nie musiała starać się o pracę ani nie narzekała na brak propozycji. Wydawcy doceniali jej umiejętności, profesjonalizm, inteligencję oraz wyczucie stylu i języka. Jednocześnie działała w Stołecznym Klubie Tatrzańskim, z którym nie tylko zdobywała góry, ale też przygotowywała spektakle kabaretowe

W 2019 roku poważne problemy ze zdrowiem wymogły na Niej rezygnację z wszelkiej działalności zawodowej, dydaktycznej i społecznej. Swoim zwyczajem Basia stawiała opór nękającym ją chorobom. Nawet poważny wylew, jakiego doznała jesienią tamtego roku, nie osłabił jej optymizmu. Korzystała z pomocy rehabilitanta i logopedy i wydawało się, że wszystko zmierza ku lepszemu. Niestety, wyczerpany organizm w końcu się poddał.

Nie potrafię powiedzieć, czy wiadomość o śmierci Basi Kaczarowskiej była dla mnie bardziej smutna czy bardziej zaskakująca. Z całą pewnością jednak wiem, że gdyby nie Ona, moje życie – i chyba też życie tych, którzy mieli szczęście Ją poznać – byłoby uboższe o pewną sferę wartości.

Mirosław Grabowski

26.06.2020

 

*   *   *   *   *

11 czerwca 2020 roku odeszła od nas nasza Koleżanka

Barbara Kaczarowska 

długoletnia redaktorka Wydawnictwa Iskry,
zasłużona i aktywna członkini Zarządu Głównego PTWK,
wieloletnia przewodnicząca Komisji Szkoleniowej

i ceniona wykładowczyni na kursach Studium PTWK.

Odznaczona Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski,
Honorową Odznaką „Zasłużony dla Kultury Polskiej”,
Honorową Odznaką PTWK.

Żegnamy ze szczerym żalem wspaniałą i życzliwą Koleżankę,
wielkiego przyjaciela polskiej książki.
Zachowamy o Niej serdeczną i trwałą pamięć.

przyjaciele z
Polskiego Towarzystwa Wydawców Książek

——————————————————————————–

Pogrzeb odbędzie się 19 czerwca (piątek) o godzinie 09:30
Cmentarz Ewangelicko-Augsburski przy ul. Młynarskiej 54/58.

Ze względów bezpieczeństwa rodzina prosi o nieskładanie kondolencji,
niewygłaszanie mów i zachowanie bezpiecznej odległości

© 2020, Polskie Towarzystwo Wydawców Książek. All rights reserved Linx